Babiogórski Park Narodowy

Kukułka – ptak o dwóch obliczach. Myśląc o kukułce zastanawiamy się dlaczego taka jest, wczesną wiosną, bo już na początku marca słyszana jest przez wielu z nas. Jej śpiew, a raczej „ku-kanie” zwiastuje nam nadejście wiosny. Słysząc kukułkę pierwszy raz w marcu biorę pieniążek i zaciskam go mocno w ręku wierząc, że przyniesie mi to szczęście i majątek w bieżącym roku. Niejednokrotnie kukułkę podziwiamy w starych zegarach wiszących na ścianach w naszych rodzinnych domach. Wraz ze wskazówkami zegara odmierza nam czas.

Z drugiej zaś strony odbieramy kukułkę jako ptaka „zabójcę”, podstępnego i swawolnego mieszkańca naszych lasów. Jaka naprawdę jest odpowiedzmy sobie sami czytając ten artykuł.

Kukułka jest ptakiem z rodziny kukułczaków o długości od 30 do 35 cm. Ma smukłą sylwetkę, o długim ogonie i krótkich kończynach. W chwili obecnej populacja kukułki jest bardzo duża, ptak ten występuje na wszystkich kontynentach. Łatwo przystosowuje się do różnorodnych środowisk. Można powiedzieć, że kukułka jest ptakiem „samotnikiem”. Samotnie migruje do Afryki i z powrotem do Europy. Samice i samce kukułki spotykają się tylko w okresie godowym.

Powierzchnia terytorialna jaką zajmuje kukułka jest bardzo duża i zależy od wieku ptaka oraz od jego wielkości. Swoje terytorium uzależnia od występowania ptaków z rodziny wróblowatych, gdyż te najczęściej zajmują się młodym potomstwem kukułki. Badania wykazały, że terytorium zajmowane przez kukułki wynosi ok. 20-do 40 ha.

Oczywiście nie jest to regułą. Bez problemu radzi sobie na znacznie większych powierzchniach. Na obszarze obfitującym w pożywienie, zajmowane terytorium kukułki może być też o wiele mniejsze. Kukułka jest ptakiem owadożernym. Najlepszym jej przysmakiem są włochate gąsienice. Zjada zarówno larwy jak i dorosłe osobniki chrząszczy. W przypadku braku owadów skusi się na dżdżownicę, ślimaki oraz małe żaby. Poluje przez zaskoczenie. Jest w stanie dostrzec najmniejszy ruch z odległości 50 m. Po ataku natychmiast wraca na gałąź.

Życie kukułki

Jajo kukułki jest doskonale przystosowane do sposobu w jaki zostaje znoszone. Niezwykłość znoszenia jaj polega na tym, że kukułka znosi je w locie. Jest opatrzone grubą skorupką, tak aby podczas znoszenia, które nie zawsze jest bezpieczne, nie uległo zniszczeniu. Samica kukułki nie buduje własnego gniazda. Ma bardzo brzydki zwyczaj podrzucania jaja do obcych gniazd. Wybiera gniazdo, w którym zazwyczaj jest niewiele jaj złożonych przez zamieszkujące tam ptaki. Aby jajo intruza nie zostało zauważone przez przybranych rodziców, kukułka wybiera gniazda, w których jaja zbliżone są rozmiarem i kolorem do jej jaja. Zwykle są to gniazda świergotek, pliszek, rudzików i innych ptaków.

Długość inkubacji czyli wysiadywania jaja kukułki wynosi zwykle 11 do 12 dni i jest zwykle krótsza od inkubacji pozostałych jaj w gnieździe. Pisklę kukułki wykluwa się zwykle pierwsze. Mała kukułka rozpoczyna swoją zbrodniczą działalność, wyrzucając pozostałe jaja lub wyklute pisklęta z gniazda. Ma dużą przewagę nad pozostałymi z tego względu, że zazwyczaj jej rozmiary przewyższają pozostałych domowników. Zdarza się czasem, że w jednym gnieździe znajdują się dwa różne jaja, różnych samic kukułki. Wówczas walka trwa najpierw pomiędzy pisklętami kukułki, tak aby wykluczyć największego wroga, a później zwycięzca porządkuje gniazdo z pozostałych mniejszych i słabszych domowników. Czasem bywa, że w rywalizacji giną obydwie kukułki. Bywa i tak, że młoda kukułka nie zdołała wyrzucić pozostałych lokatorów gniazda, wtedy mieszkają wspólnie. Rozpoczyna się walka o byt.

Kukułka przychodzi na świat naga i ślepa. Przybrani rodzice ogrzewają ją przez ok. 6 pierwszych dni. Już po pierwszych 4 dniach przychodzi ochota na jedzenie. Jej przeraźliwy krzyk najlepiej o tym świadczy. Przed rodzicami powstaje poważny problem. Są to zwykle ptaki z rodziny wróblowatych, a wiec ptaszki o wiele mniejsze od kukułki. Apetyt jakim dysponuje ich przybrane dziecko pozwoliłby zaspokoić potrzeby ich pięciorga dzieci.

Zachowanie rodziców w stosunku do przybranego dziecka jest różne i uzależnione od ich wielkości. Niektóre „mamy” boją się nakarmić „swoje” dziecko, bo przeważnie jest większe od niej samej. Już między 12 dniem, a 6 tygodniem po wykluciu, kukułka usamodzielnia się i rozpoczyna swoje niezależne życie, nie od razu zmieniając terytorium. Ich przeraźliwy krzyk, żądający pożywienia przyciąga do gniazda wiele drapieżników. Stąd też śmiertelność kukułek jest bardzo duża.

Kukułki są ptakami wędrownymi. Rozmnażają się i żyją jakiś czas w jednej strefie klimatycznej, po czym ją opuszczają by zimować w innej. Wszystkie kukułki europejskie zimują w Afryce w rejonach równikowych. Samotne starsze ptaki wyruszają w podróż już pod koniec lipca, te młode dopiero we wrześniu. Do odlotu przygotowują się dokładnie, gromadząc zapasy tłuszczu, które pozwolą na dotarcie do wyznaczonego celu. Do dzisiaj nie udało się wyjaśnić do końca, skąd u kukułek bierze się wrodzona znajomość szlaków – są same dla siebie przewodnikami.

Młode i stare osobniki migrują osobno, ale żadne z nich nie ma problemu z odnalezieniem miejsca gdzie zamierza zimować. Nie wiadomo również dlaczego kukułka prowadzi pasożytniczy tryb życia, podrzucając swoje jaja innym ptakom. U niektórych gatunków kukułki przetrwały normalne zachowania, polegające na wykonywaniu gniazd i wychowywaniu piskląt. Pasożytniczy tryb życia niesie za sobą wiele niedogodności. Podrzucone jajo może zostać w gnieździe niewłaściwego gatunku ptaka, rodzice mogą opuścić gniazdo, lub je wyrzucić.

Ze względu na swój tryb życia kukułka jest tępiona i prześladowana, również przez ludzi. Jej żywe jasnożółte ubarwienie skoków, kontrastuje z szarym upierzeniem. Brzuch jest pręgowany czarno biały. Takie ubarwienie pozwala często pomylić kukułkę z ptakiem drapieżnym, co w przeszłości niejednokrotnie bywało poważną przyczyną jej śmiertelności.
Ze względu na charakterystyczny śpiew kukułki, na jej upierzenie, smukłą sylwetkę jak również wspaniałe zalety migrującego ptaka, ptaka przewodnika zastanówmy się słysząc poranne ku – ku, ku – kanie – może warto ją polubić?

Materiał archiwalny, Anna Arcikiewicz